IE Warning
YOUR BROWSER IS OUT OF DATE!

This website uses the latest web technologies so it requires an up-to-date, fast browser!
Please try Firefox or Chrome!
Back to top
 
 
 

Plener ślubny – Przemyślenia

blog info BY   blog info 0 COMMENT   blog info Foto

Plener ślubny. Co to właściwie jest i po co się to robi.

IMG_9399-2


 

Najprościej rzecz ujmując- są to zdjęcia pary młodej poza dniem i miejscem ceremonii ślubu.
Po co?
Na pamiatkę.
Że można dobrze wyglądać i mieć wspomnienia także po TYM dniu. Wiadomo, chcemy aby i one były piękne, jedyne i niepowtarzalne. Wiekszości z nas wydaje się to banalnie proste i łatwe, jednak w rzeczywistości takie nie jest. Wbrew wszelkim pozorom jest to cieżkie zadanie wymagąjace obustronnej współpracy i zaangażowania.
Gdzieś ostatnio czytałem, że dobre zdjęcie to zasługa aparatu, który przy dzisiejszych technologicznych rozwiązaniach w zasadzie robi zdjęcia sam, poza naciśnięciem przez operatora migawki. Pstryk! I mamy cudowne zdjęcie według autora. Temu, który to napisał gratuluję wyobraźni i profesjonalizmu, ale nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że coś co wydaje się bardzo proste i przyjemne na pierwszy rzut oka, tak naprawde okazuje się kawałkiem cieżkiej harówki, przy której oczywiście można się świetnie bawić i po zakończeniu sesji z dumą podziwiać jej efekty.
Wspomniałem, że plener to obustronne działanie. Oczywiście, że mogę wciskać spust migawki bez opamiętania, ale co z tego, skoro za kilka lat, patrząc na zdjęcia i wspominając ten dzień będziecie myśleć :”Tu mogliśmy inaczej się ustawić, tutaj źle wyglądam” i tak dalej i tak dalej. Nie sztuką jest narobić setki zdjeć średniej czy nawet słabej jakości i wykonania. Sztuką jest wykonać kilka bądź kilkadziesiąt takich, które bedą wywoływać same pozytywne emocje i myśli.
I od tego w sumie jestem. Ja ani mój aparat nie gryziemy, pokuszę się o stwierdzenie, że tworzymy dość sympatyczny duet i nie ma co się nas obawiać. Przy wyborze miejsca biorę do serca wszelkie wskazówki Państwa Młodych, a jeśli nie mają pomysłu, jestem w stanie cos wymyślec. Nie zawsze trzeba daleko jechać żeby znaleźć niezwykłe miejsce, ewentualnie zwykłe na pozór miejsce pokazać w niezwykły sposób. Robiąc zdjęcia cały czas jestem sobą i staram utrzymać pewien rodzaj relacji, który pozwala by moi „modele” czuli sie swobodnie i niepotrzebnie się nie stresowali, bo może choć to dziwnie zabrzmi, ale wszystkie nerwy widać jak czarno na białym.
Dobra, załóżmy, że już mamy miejsce, godzinę i tak dalej, fajnie nam się rozmawia, jest dobra, luźna atmosfera, więc czas się zabrac za „robotę”.
Wiadomo, nie wszyscy od razu czują się dobrze i swobodnie przed obiektywem, wiedzą jak się ustawić, aby dobrze wygladać, ale już moja w tym głowa by wspomóc dobrą radą, bo w końcu to ja zza aparatu widzę co się dzieje i jak to wygląda. Zawsze podpowiem jak ustawić ciało, czy ręka wyżej, czy może na biodrze, czy broda niżej, w która stronę przechylić głowe. Generalnie (powiem z doświadczenia) bywa tak, że początkowo nie jest łatwo i ten stres jest, ale po kilku klatkach Młodzi zaczynają się czuć niemalże jak ryby w wodzie i pozują bardzo spontanicznie, dzieki czemu później na zdjęciach wyglądają naturalnie, a o to chyba chodzi. Plener bowiem jest dość specjalną formą pamiątki ślubnej. Niby wszystko ma wygladać swobodnie, rzeczywiście, niepozornie a jednak jest to sesja pozowana. W tym wszystkim zależy nam na tym aby uniknąć efektu sztywności, sztuczności, udawania. Podczas tej , prawdopodobnie, jedynej sesji w życiu chcemy aby towarzyszyła nam także dobra zabawa, którą będziecie wspominać przy oglądaniu wspólnie stworzonych, zatrzymanych w czasie, pięknych ujeć.
Zapewne pomyślicie skąd mi sie wzięły rozmyślania nad tym akurat tematem. Odpowiedź jest bardzo prosta- robiłem osobiste podsumowanie tegorocznego sezonu i natrafilem, przeglądając tysiące zdjęć, na kilka bardzo dobrych plenerów, które przywodza na myśl przemiłe wspomnienia. Wniosek i może mała rada dla tych, którzy bedą mieli okazję mnie poznać lub po przeczytaniu tego zechcą nawiązać ze mną współprace- do odważnych świat należy!
D.



Ps. Poniżej zamieszczam kilka fotografii, które osobiście bardzo lubię i potwierdzają moją teorię 😉
Enjoy!

COMMENTS

There aren't any comments yet.